na walizkach
Styczeń 26th, 2011 § Dodaj komentarz
Po raz enty pakujemy życie w pudła. Zastanawiające, że przy każdej kolejnej przeprowadzce moich pudeł ubywa, a kluskowych przybywa.
Zabawki do gryzienia, zabawki do ciągania, zabawki intaraktywne, zabawki własnej konstrukcji (te to dziwadła powiadam),smycze, szelki,koce, ręczniki, wielka puszka z karmą, skrzynka przysmaków przeróżnych, plecak akcesoriów pielęgnacyjnych od obcinaka pazurów do szamponów hipoalergicznych i odżywek nadających miękkość i połysk sierści jasnej…Jest też apteczka z lekami na dolegliwości wszelkie.
Pytam kiedy to się stało i gdzie byłam, jak Kluśny zdobył większość szafek, półek i szuflad? Nie wspominając o zawartości portfela :)