Rasa Psa vs Dogoterapia

Obiegowa opinia o rasach psów wykorzystywanych do dogoterapii ma tendencję zwężającą się z roku na rok. Jest to też temat niezliczonych burz i sztormów między dyskutującymi. Temat ciągle i stale budzący nie małe kontrowersje.
Rasy predysponowane (nie wyrażam tu własnej opinii, tylko jakoby generalizuję wspomnianą „obiegową opinię”), to głównie najmodniejsze z Retrieverów, Nowofunlandy, Berneńskie Psy Pasterskie, Cavaliery. Powyższa grupa zdaje się stanowić ogólnie pojętą czołówkę ras selekcjonowanych do terapii z udziałem psa. Obok nich widuje się niektóre Owczarki (głównie australijskie, czy Bordery), Beagle, Syberiany i psy ras ozdobnych tj. Grzywacz Chiński, Chihuahua, Shih tzu.
Mało wśród tych opinii miejsca na przedstawicieli ras pozostałych, nie wspominając o tych, którzy rasy nie posiadają, a są grupą najliczniejszą. Zapomniane ‘Kundle’ przegrywają na przedbiegach, razem z psami z ‘listy psów agresywnych’, czy choćby psów północy i Malamutów uważanych za zbyt indywidualne i mało skupione na człowieku.

Rasy psów „predysponują” z punktu widzenia swojej użyteczności. Najogólniej sprawę traktując według teorii nauk kynologicznych rasa predysponuje psa do reprezentowania konkretnych cech psychicznych i fizycznych. Przedstawiciele danych ras powinni spełniać generalne wymogi wzorcowe (standardowe), ustalone ściśle przez FCI (Międzynarodową Federację Kynologiczną). Widzicie tu gdzieś miejsce na cechy osobnicze? Czy choćby na rzeczywisty temperament jednostki a nie ten teoretyczny z „przepisu na rasę” ?

Czy zatem każdy pies o odpowiednich „predyspozycjach rasowych” może być psem terapeutycznym?
Idąc śladem typowych opinii, fatalny w skutkach może być ślepy wybór np. Goldena, wyłącznie na podstawie obiegowej mody.  Linia dzieląca założenia teoretyczne od braku ich pokrycia w praktyce może okazać się bardzo cienka.

Odgórne odrzucanie przedstawicieli ras mniej modnych lub nawet psów z ‘czarnej listy’ jest pewnego rodzaju brakiem wiedzy na temat innych aspektów prawidłowej selekcji psów do tej formy terapii, co jest zwyczajnie krzywdzące. Jest też potencjalnie niebezpieczne, choć ma bazować właśnie na bezpieczeństwie. Koło zębate?
Ano!
Wśród głównych cech psa terapeutycznego wymienia się łagodny temperament, zrównoważenie psychiczne, przewidywalność, brak reakcji lękowych/agresywnych, posłuszeństwo, umiejętność skupienia, tolerancja (ludzi, psów, rzeczy, sytuacji itp.) oraz szeroko pojmowana chęć do pracy z człowiekiem w połączeniu z powyższymi.

Nadrzędnymi argumentami na niekorzyść ras pomijanych jest ich ‘pierwotna użytkowość’, która jakoby zdeterminowała ich psychikę na zawsze i bezwzględnie.
I tak Bulterier jest w obiegowej opinii psem mordercą. Tymczasem złą sławę zawdzięcza krwawej „modzie” stworzonej przez ludzi. Dalej opinia ta unosi się na fali stereotypów.
Tak się składa, że według wzorców powinny być Bulteriery całkowicie wyzbyte agresji do ludzi, mieć żelazną psychikę i być zrównoważone. To idealna rasa do pracy dogo, tyle że….ciągnie się za nią bardzo zła sława. Zresztą za resztą przedstawicieli Buli także.
Widzieliście kiedyś Pita bez obciętych uszu? Jak go posadzicie obok takiego z obciętymi, jakie robi wrażenie? Jest możliwe, że ten wyglądający, jak zakapior z klatki bez uszu jest idealnym kandydatem do pracy z dziećmi? Już ten z uszami większość mam i tatów wystraszy. I to jest realny problem, wygląd psa ma jak największe znaczenie w tego typu pracy.

‘Mieszańce’ natomiast (według tych wyżej wspomnianych opinii) mają nieprzewidywalny behawior i temperament, co z założenia je wklucza.
Psy pasterskie zostały ‘obdarowane’ przez człowieka drogą selekcji silnym poczuciem hierarchii w stadzie, umiarkowaną zaciętością w walce, posłuszeństwem i potrzebą stałej pracy – zdecydowanie innego rodzaju pracy niż zajęcia terapeutyczne z dziećmi, więc z założenia nie mają szans na bycie psimi terapeutami, to w końcu pasterze. Może do zaganiania bandy pięciolatków na placu zabaw zatem się nadadzą?

Psy myśliwskie, o silnej potrzebie zaspokajania swoich gończych potrzeb i według tego założenia również nie powinny być brane pod uwagę, bo ‚będą nieszczęśliwe’, przecież powinny zająć się tropieniem, wystawianiem, aportami.
W takim razie psy pierwotne powinny zostać w krainie śniegu, ponieważ u nas im za gorąco.

A przecież wśród psów pasterskich znajdziemy  Berneńskie Psy Pasterskie i Owczarki Australijskie, wśród psów myśliwskich Setery irlandzkie, czy Beagle. Nie wspominając o Retrieverach, tak do dogoterapii polecanych i „modnych”.

W przyrodzie znajdą się agresywne Labradory i niezwykle zrównoważone, łagodne kundle. Osobowość i predyspozycje psa po pierwsze, sposób prowadzenia tego samego psa przez właściciela i szkoleniowca po drugie, a cały proces przygotowań ich do przyszłej pracy – po trzecie.

Szukaliście tu odpowiedzi, jaką rasę wybrać do dogoterapii.
Obawiam się, że odpowiedź nie istnieje.
Ja jedenaście lat temu, nic kompletnie jeszcze nie wiedząc, wybrałam Goldena „bo był pewny”. Tak mi się wtedy wydawało. Goldeny to wspaniałe psy. Jednak to, że mnie się poszczęściło nie znaczy, że to najlepsza rasa do pracy z dzieciakami.
Tak, okazał się super fajny i nadający się, ale wierzcie mi, to był czysty przypadek.
Rasa do dogoterapii nie istnieje. Istnieją psy do dogoterapii.
I takich wam życzę, jeśli takich potrzebujecie.

Dobrze prowadzony, dobrze „socjalizowany” psi glut wszelkiej rasy i bez rasy, z odpowiednimi predyspozycjami (skupcie się na braku lęku i agresji), może w przyszłości stać się waszym najlepszym partnerem, jako pies pracujący. Jako psi terapeuta.

Bora

Fot. Centrum Zdrowia Dziecka, oddział rehabilitacji neurologicznej, nasz Owczarek Azjatycki podczas zajęć indywidualnych ze specjalistami rehabilitacji, 2008 r.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s